Pięć filmów, na które nie warto tracić czasu

now-you-see-me

Miałem napisać recenzję „Now You See Me”, ale to w zasadzie był taki gniot, że szkoda dla niego osobnego wpisu. Pomyślałem więc, że napiszę w zamian o pięciu filmach, jakie obejrzałem i zmarnowałem na nie kawałek życia. Jest wiele ciekawszych zajęć niż nudzenie się przez kilka godzin przed ekranem. Przed wami pięć absolutnych śmieciofilmów potrzebnych światu jak betonowy blok u nogi nurkowi. Read On…

Farmhouse soup, czyli po prostu wiejska zupa.

Farmhouse soup

Od czasu do czasu bierze mnie ochota na ugotowanie czegoś nowego. Odkrywanie nowych smaków jest jedną z mych pasji, a wyzwanie, jakim jest przygotowanie po raz pierwszy zupełnie nowej potrawy, potrafi przerodzić się w marzenie. Jedno z takich marzeń zrealizowałem na Sycylii. Wczoraj zabrałem się za farmhouse soup, czyli w wolnym tłumaczeniu na zupę farmerską, lub wiejską. Read On…

O prowadzeniu dziennika online i na papierze.

bty

Kiedy jakiś czas temu napisałem na Twitterze, że prowadzę dziennik, kilka osób pytało czy online czy na papierze. Dwa miesiące temu kolega zadał mi jeszcze więcej pytań: o dziennik, o produktywność, o kursy online itp. Zmobilizował mnie tym samym do serii wpisów, lecz chyba na ten dzisiejszy czeka najbardziej. Jak więc jest z tym dziennikiem? Read On…

„Melancholia” – recenzja na Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

gheyn-melancholia

„Melancholia jest najzgubniejszą przypadłością duszy i umysłu; często gnębi ludzi talentu i geniuszu” Hugo Grotius

„Wszyscy niezwykli ludzie wyróżniający się w filozofii, polityce, poezji i sztuce są melancholiczni” Arystoteles

W poniedziałek był dzień zdrowia psychicznego, co przypomniało mi, że powinienem wreszcie napisać recenzję książki, z którą walczyłem grubo ponad rok. „Melancholia” jest dziełem w całości poświęconym depresji, napisanym przez wybitnego krakowskiego psychiatrę. Czy warto ją przeczytać? Read On…

„Przebudzenie Lewiatana” i seria „Expanse” – recenzja

expanse-zaloga

Uwielbiam dobrą space operę. Myślę, że jest to gatunek poruszający małego Kolumba w każdym z nas. Kosmici i czarne dziury są w nim tym, czym potwory i wiry morskie w dawnych opowieściach marynarzy. Kosmiczne sci-fi obiecuje, że przed ludzkością ciągle jest coś poza przeludnianiem planety i mordowaniem się nawzajem – przygoda. Read On…