Lombardia w dwa dni, czyli co zobaczyć w Bergamo i Mediolanie.

We Włoszech byłem już cztery razy, ale nie mogłem odmówić urodzinowego wyjazdu do Mediolanu, bo, no cóż, kocham ten kraj. Od charakterystycznego zapachu nocnego powietrza na półwyspie Apenińskim, przez ciemnowłose piękności, po krajobraz, zabytki i jedzenie. Kraj, którym mogłaby być katolicko-mafijna Polska, gdyby leżała w przyjemniejszym klimacie. Czytaj dalej Lombardia w dwa dni, czyli co zobaczyć w Bergamo i Mediolanie.

„Manchester by the sea” – recenzja

Przyzwyczajony do hollywoodzkich produkcji, w których tempo i efekty specjalne przyćmiewają logikę i jakikolwiek sens fabuły, rzadko spodziewam się czegoś z zupełnie innej beczki zza oceanu. O „Manchester by the sea” słyszałem przy okazji Oscarów, ponieważ film ten był nominowany w sześciu kategoriach i ostatecznie zgarnął dwie statuetki. Ludzie mówili, że wspaniały dramat, że wyciska łzy. Czy tak jest naprawdę? Czytaj dalej „Manchester by the sea” – recenzja

„Arrival” – recenzja

Jest w ludzkości jakieś głębokie pragnienie nawiązania kontaktu z istotami pozaziemskimi. Prawdopodobnie kryje się za nim przejmujący strach przed byciem jedyną inteligentną rasą w kosmosie. Przed samotnością. Jest też dużo obaw, gdyż cywilizacja na tyle rozwinięta by nas odwiedzić, prawdopodobnie mogłaby nas potraktować jak Europejczycy rdzennych Amerykanów. Ileż to książek i filmów poruszało temat inwazji obcych? Czytaj dalej „Arrival” – recenzja

„Pasażerowie” (Passengers) – recenzja

Kiedy byłem dzieciakiem, science-fiction traktowano jako gatunek niszowy, przeznaczony dla młodzieży. Dziś wszystko związane z fantastyką, również komiksy o superbohaterach, trafiło do głównego nurtu w Hollywood. Postęp w rozwoju efektów specjalnych zamienił potwory i obcych z plastikowych kostiumów na wspaniale wygenerowane animacje. W całym tym zamieszaniu (HD, 3D, CGI, IMAX i tak dalej) coraz częściej gubi się historia, którą twórcy mieli opowiedzieć. Czytaj dalej „Pasażerowie” (Passengers) – recenzja

„Elon Musk” – recenzja

Uważam, że biografie są pełniejsze, kiedy opisują życie ludzi zmarłych. Mogą one zawierać pewne całkowite podsumowania, których biografie osób żyjących z oczywistych powodów mieć nie mogą. To powiedziawszy muszę przyznać, że z wielką ciekawością sięgnąłem po lekturę książki „Elon Musk”. Trudno czekać na śmierć tak interesującej osoby, by się o niej czegoś dowiedzieć. Czytaj dalej „Elon Musk” – recenzja

„Inne Pieśni” Jacka Dukaja — recenzja

Przygodę z prozą Jacka Dukaja zacząłem od przeczytania „Perfekcyjnej niedoskonałości” kilka lat temu. Później na przekór samemu sobie sięgnąłem po grubaśny „Lód”. Za każdym razem byłem zachwycony. Nie tylko sama pomysłowość autora, ale chyba głównie sposób, w jaki bawi się słowem i słowotwórstwem, mnie oczarował. Trudno byłoby oczekiwać czegoś innego po nieco wcześniejszych „Innych Pieśniach”. Dorwałem je podczas akcji CzytajPL z aplikacji Woblink (pisałem o akcji na Facebooku) i uparłem się skończyć czytanie przed upływem terminu darmowego dostępu. Czytaj dalej „Inne Pieśni” Jacka Dukaja — recenzja