Wszystkie swetry Sary Lund

Recenzje Seriale

Na wzmiankę o The Killing natknąłem się przypadkowo, przeglądając jedną z wielu dyskusji o True Detective, w której ktoś wspomniał duńską produkcję, jako jeden z lepszych seriali kryminalnych. Trudno nie potraktować takiej deklaracji jako wyzwania, więc postanowiłem sprawdzić, ile w tym prawdy.

Serial miesza w sobie kryminał proceduralny, dramat rodzinny i thriller polityczny ze zdjęciami przynoszącymi na myśl filmy noir oraz klimat książek Raymonda Chandlera. Jest tu wszystko od zwrotów akcji, nacisków politycznych, przez umiejętnie budowane napięcie, które zmusza do obejrzenia kolejnego odcinka, po obramowanie akcji deszczowymi kopenhaskimi nocami i ciemnymi pomieszczeniami. Prawdopodobnie dlatego akcja każdego sezonu ma miejsce w listopadzie, aby uzasadnić tę szarość, chmury i deszcz.

Między nieufnością do polityków, strachem przed arabskimi imigrantami, kłamstwami, niedopowiedzeniami i przeszkodami, z uporem do rozwiązania zagadki dąży detektyw Sarah Lund. Kobieta w średnim wieku, rzucająca palenie, samotnie wychowująca syna, chodząca przez dwadzieścia odcinków pierwszego sezonu w dwóch swetrach. Nawiasem mówiąc słynny biało czarny sweter Sary Lund, z charakterystycznym wzorem z Wysp Owczych, można kupić za grubo ponad 200 euro.

Pierwszy sezon skupia się na trzech wątkach powiązanych ze sobą morderstwem Nanny Birk Larsen. Pierwszym są wybory burmistrza Kopenhagi, na wynik których może wpłynąć śledztwo i jego rezultaty. Tu akcja dzieje się głównie w ratuszu, a skupia się na osobie jednego z kandydatów, Troelsa Hartmanna, oraz jego relacjach z podwładnymi. Drugim wątkiem jest dramat rodziny po utracie córki, rzecz naturalna, jednak mogąca utrudniać dochodzenie. Pełnej emocji i napięcia dynamiki dodaje temu wątkowi przeszłość ojca zamordowanej Nanny, Theisa Birk Larsena oraz cierpienie jego żony, Pernille. Trzecim filarem opowieści jest oczywiście walka detektyw Lund z czasem i o to, by rozwiązując zagadkę nie zniszczyć sobie całkiem życia prywatnego. Do tego mamy jej trudne relacje z partnerami: życiowym, który jest gotowy na przeprowadzkę Sary do Szwecji, a także z partnerem, a właściwie następcą Sary na jej stanowisku.

Nie chcę tu pisać streszczenia, gdyż uważam, że im mniej szczegółów fabuły, tym lepiej będzie się Wam oglądało. Dość powiedzieć, że zdjęcia, muzyka, scenariusz i gra aktorska są na bardzo wysokim poziomie. W kolejnych sezonach wykorzystano sprawdzone zetknięcie dramatu rodzinnego, coraz większej polityki i tajemniczego morderstwa, lecz muszę przyznać, że odczułem różnicę między pierwszą a pozostałymi seriami. Otóż, o ile w pierwszej od początku wessało mnie w opowieść, to w kolejnych musiałem odczekać kilka odcinków, żeby wątki polityczne i rodzinne mnie zainteresowały. Może to tylko kwestia osobistych preferencji. Mogę na pewno powiedzieć, że Forbrydelsen jest jednym z lepszych seriali kryminalnych, jakie miałem przyjemność oglądać.

The Killing zdecydowanie zasłużył na nagrodę BAFTA, zrobił zresztą furorę na Wyspach Brytyjskich oraz zapoczątkował tam modę na import skandynawskich seriali i emisję ich z angielskimi napisami. Urzekły mnie kreacje aktorskie Sofie Gråbøl (Sarah Lund) , Ann Eleonory Jørgensen (Pernille Birk Larsen) i Nicolaja Kopernikusa ([sic!] Vagn Skærbæk), inni aktorzy również trzymali wysoki poziom.

Jak powiedział producent serialu, Piv Brenth: “To pierwszy dramat detektywistyczny rozciągnięty na 20 odcinków – inne seriale miały jedno morderstwo na odcinek. I mamy też tę trzywątkową strukturę – co oznacza morderstwo dla śledczego, co dla rodziców, a co dla polityków. Nie chodzi tylko o znalezienie mordercy. To ważne, ale to nie wszystko.” Trochę więcej sensu nabiera zatem wzmianka o Forbrydelsen podczas dyskusji o True Detective, który to serial tak samo opowiadał o jednym śledztwie na sezon i pojawiały się w nim zarówno polityka jak i spieprzone życie rodzinne.

Serial doczekał się też amerykańskiej przeróbki, co Sofie Gråbøl w jednym z wywiadów skwitowała tak: “z jakiegoś powodu Amerykanie nie mogą lub nie chcą czytać napisów” (więc potrzebny był remake – przyp. JH).

Jeśli chcecie obejrzeć Forbrydelsen w Polsce, możecie kupić płyty DVD na eBay  lub na Amazonie. Opcja zakupu oryginalnych płyt DVD wiąże się z koniecznością oglądania Forbrydelsen w wersji duńskiej z angielskimi napisami. Wiem skądinąd, że Ale Kino+ wyświetlało ten kryminał swego czasu, więc możecie się załapać na jakieś powtórki.  Płyty z muzyką możecie posłuchać w Spotify (Polecam! Od czasu do czasu wracam do ścieżki dźwiękowej, nie tylko by posłuchać głównego motywu.), a oryginalny sweter Sary Lund znajdziecie tutaj.

A tutaj książka oparta na pierwszej serii: