Jak się zmienić i znaleźć cel?

Kompas

Codziennie walczę ze sobą w pewnym sensie. Mam złe nawyki oraz cechy charakteru, które najchętniej bym zmienił. Każdy z nas ma takie coś w sobie. To już jest jakiś start, bo nawet jeśli na razie nie wiesz, kim chciałbyś być, to przynajmniej wiesz kim być na pewno nie chcesz.

Dlaczego o tym mówię? Bo ten wpis będzie pierwszym z serii o motywacji, produktywności i osiąganiu celów.

Errant consilia nostra, quia non habent quo derigantur; ignoranti quem portum petat nullus suus ventus est.

Co ładnie ujął Seneka Młodszy, można dość krótko podsumować, że gdy nie masz celu, to nie ma znaczenia, co robisz. Zmiana nawyków może być celem sama w sobie, lecz może też być środkiem do celu.

Kiedy w związku z przeprowadzką do Anglii zamknąłem w Polsce dwie z trzech moich działalności, zaczął się dla mnie okres, powiedzmy, odpoczynku. Przez dwa lata starałem się skupić na sobie i robić to, co lubię. W ten sposób zająłem się fotografią, a wiele rozpraszających mnie rzeczy wyrzuciłem z głowy.

Trudno zmienić się całkowicie z dnia na dzień, lecz można to zrobić krok po kroku, wprowadzając drobne poprawki w codziennych nawykach. Jeśli wychodzi nam to na dobre, można za jakiś czas zmienić kolejną rzecz, zachowanie, przyzwyczajenie.

Moją cezurą było rzucenie palenia w 2010 roku. Za którymś podejściem, wściekły na siebie za słabość, chwyciłem za książkę „Łatwy sposób na rzucenie palenia” Allena Carra (reflink) i po jej przeczytaniu nigdy więcej nie wziąłem papierosa do ust. Uzmysłowiłem sobie kolejny raz, że warto sięgnąć po pomoc z zewnątrz, by coś w swoim życiu zmienić. Nawet jeśli tą pomocą jest książka. A może zwłaszcza książka.

Oczywiście nie ma znaczenia, czy olśnienia doznacie po przeczytaniu artykułu, książki, obejrzeniu Tedx czy rozmowie z przyjacielem. Kluczem do zmiany zachowania jest chęć i swego rodzaju kombinacja słów, która przestawi zwrotnicę umysłu.

Kompas
Jak wyznaczyć sobie cel? Zdjęcie autorstwa: Calsidyrose

Jak zatem przygotować się do wyznaczenia celu, ułatwić sobie jego odkrycie i zmienić swoje życie tak, by było zgodne z naszym wnętrzem?

  1. Jeśli czegoś nie lubisz, przestań to robić. Dla wielu ludzi ten krok jest trudny. Najtrudniejsze zdaje się być dotarcie do konkluzji, że czegoś naprawdę człowiek nie chce robić. Jeśli naprawdę nie chcesz palić – nie pal. Jeśli naprawdę nie chcesz być leniwy, przestań się lenić. Jeśli naprawdę nie lubisz swojej pracy – zmień ją. Dojrzewanie do podjęcia decyzji trwa czasami tak długo!
  2. Zajrzyj w siebie i poszukaj tego, co cię kręci. Wyobraź sobie, że robisz to na pełen etat codziennie, do końca życia. Jeśli nadal myślisz, że to byłaby kupa zabawy a nie pracy – rób to! To twoje życie i nikt go za ciebie nie przeżyje.
  3. Dopiero kiedy oczyścisz swoje życie z rzeczy, których naprawdę nie chcesz robić; kiedy zrozumiesz siebie i odnajdziesz to, co jest dla ciebie ważne; dopiero wtedy możesz wyznaczyć sobie cel, którego realizacja przyniesie Ci prawdziwe szczęście.

Na powyższe trzy punkty sumują się chyba wszystkie porady życiowe wsparte badaniami naukowymi, o których możecie przeczytać. Podstawa to chcieć. Nie powtarzać, jak to fajnie by było schudnąć/zmienić pracę/kupić dom. Takie gadanie nie pomaga. Trzeba chcieć, do bólu, zdecydowanie, prawdziwie. Inaczej się po prostu nie da.

Dopiero człowiek naprawdę chcący posłucha rady. To egoistyczne „chcenie” napędza świat. Jak bardzo Jobs chciał zmienić komputery? Jak bardzo Musk chce zobaczyć z bliska Marsa? Jak bardzo Kolumb chciał opłynąć glob i dotrzeć do Indii od dupy strony? Nawet matka Teresa chciała pomagać innym. Żadne z nich nie powtarzało, jak to by było fajnie. Chcieli tak bardzo. Dasz radę tak chcieć?

Możecie przeczytać setki artykułów i poradników, lecz pamiętajcie, że już starożytny Rzymianin powiedział: „Plany nasze są błędne, jeśli nie mają celu; kiedy nie znasz swojego portu, żaden wiatr nie jest korzystny.”

O tym, jakie narzędzia są pomocne w pozbywaniu się złych nawyków, budowaniu dobrych i w wykonywaniu założonych zadań, napiszę w kolejnych wpisach.

A co Was motywuje do działania? Jak wyznaczacie swoje kierunki rozwoju?


 

Na tak zwanym marginesie.

Na kompasie z drugiego zdjęcia jest wytłoczony wiersz Roberta Frosta „The Road Not Taken”. Dla zainteresowanych wklejam poniżej jego tekst w oryginale, jako że nie mogłem znaleźć odpowiedniego tłumaczenia na język polski. Wiersz dotyczy tego szczególnego momentu, kiedy musimy wybrać jedną z kilku opcji ze świadomością, że decyzja odciśnie piętno na całym naszym pozostałym życiu.

Two roads diverged in a yellow wood,
And sorry I could not travel both
And be one traveler, long I stood
And looked down one as far as I could
To where it bent in the undergrowth;

Then took the other, as just as fair,
And having perhaps the better claim,
Because it was grassy and wanted wear;
Though as for that the passing there
Had worn them really about the same,

And both that morning equally lay
In leaves no step had trodden black.
Oh, I kept the first for another day!
Yet knowing how way leads on to way,
I doubted if I should ever come back.

I shall be telling this with a sigh
Somewhere ages and ages hence:
Two roads diverged in a wood, and I—
I took the one less traveled by,
And that has made all the difference.