Jak poruszać się po Manchesterze. Część druga: tramwaj.

Mancuniana Podróże

Opanowanie umiejętności przemieszczania się to jedno z pierwszych zadań w obcym mieście. Jakoś trzeba się dostać na rozmowy o pracę, do potencjalnych mieszkań, na zakupy i tak dalej. Manchester, jak każda metropolia, oferuje duży wybór środków transportu, a każdy z nich ma swoje zalety, wady i sekrety. Kolej, tramwaj, autobus, taxi, Uber, rower… Poznajcie tajniki podróżowania po deszczowym mieście!

Zanim przeczytasz, być może ominęła cię część pierwsza o autobusach?

Tramwaj — dlaczego znów inaczej niż w Polsce?

Śmieszne te tramwaje w Manchesterze, nieprawdaż? Niby tramwaj, a trzeba specjalne, podwyższone stacje budować, jakby to pociąg był. W takim Krakowie postawisz znak na ulicy i masz przystanek tramwajowy, a tutaj? Skąd taka różnica? Otóż Metrolink to rozwiązanie dwusystemowe: połączenie tramwaju (można tory położyć na ulicy) i lekkiej kolei (może jeździć po torach kolejowych). W latach osiemdziesiątych taki pomysł był najtańszy w realizacji i prawdopodobnie najbardziej rozsądny.

Tramwaj Metrolink w zimie (fot. Wikimedia Commons)

Biorąc pod uwagę historię miasta i jego gęstą sieć kolejową, koncepcja tram/light rail pozwoliła wykorzystać istniejące już stacje i mosty. Tak właśnie powstała pierwsza linia tramwajowa łącząca Bury i Altrincham, w której dwie przekonwertowane podmiejskie linie kolejowe: Bury — Victoria oraz Altrincham — Piccadilly, połączono ze sobą w centrum miasta torami tramwajowymi na poziomie ulicy. Królowa Elżbieta II oficjalnie otworzyła pierwszą trasę Metrolink 17 lipca 1992 roku.

Część utworzonych później linii Metrolink oparło się na starych torach kolejowych: na kierunku do Rochdale wykorzystano Oldham Loop Line, do Didsbury użyto Manchester South District Railway. Część zbudowano od zera (linie do Eccles oraz do Ashton-under-Lyne, tudzież odcinek do lotniska).

Czy rzeczywiście konwersja dawnych linii kolei ciężkiej była tańszym rozwiązaniem? Wydaje się, że budowa platform na każdym przystanku nowych torowisk (wejście do tramwaju znajduje się prawie metr nad ziemią), to jednak dosyć spory wydatek. Cóż, kto dobrze zaczął, zrobił połowę roboty, a oni zaczęli z wysokopodłogowymi tramwajami i teraz muszą z tym żyć.

Tak czy inaczej, od 2009 roku po Manchesterze regularnie jeżdżą żółte Bombardiery M5000, a od 2014 roku sieć połączeń ma, nie licząc drugiego przejazdu przez centrum, znany nam obecnie kształt. Z pewnością rozwiązano kilka bolączek transportu publicznego, między innymi utworzono połączenie między stacjami Victoria i Piccadilly (faktyczne kolejowe połączenie jest budowane dopiero od 2016 roku i po otwarciu w grudniu powinno wielu ludziom ułatwić życie — ale o tym w części poświęconej kolei).

Rozkład jazdy

Od początku istnienia Metrolink otrzymał wytyczne dotyczące częstotliwości kursowania tramwajów, dlatego nie znajdziecie nigdzie rozkładu jazdy sensu stricto.

Zamiast tego, pięć głównych linii kursuje co dwanaście minut z grubsza od szóstej rano (w niedzielę od siódmej), do 23:30 (pn. — czw.), 00:30 (pt. i sb.) lub 22:30 (nd.):

  • Altrincham — Etihad Campus
  • Bury — Piccadilly
  • Ashton-under-Lyne — Eccles przez MediaCityUK
  • Deansgate-Castlefield — Manchester Airport
  • East Didsbury — Rochdale Town Centre

Między 7:15 a 19:30 w tygodniu oraz 9:30 a 18:00 w soboty, czyli w porach o największym ruchu, robi się z tego osiem linii jeżdżących co dwanaście minut każda (co daje na bardziej ruchliwych kierunkach tramwaj co sześć minut):

  • Altrincham — Bury
  • Altrincham — Etihad Campus
  • Bury — Piccadilly
  • MediaCityUK — Piccadilly
  • Ashton-under-Lyne — Eccles
  • Deansgate-Castlefield — Manchester Airport
  • East Didsbury — Rochdale Town Centre
  • East Didsbury — Shaw and Crompton

Ponadto, dla ułatwienia życia pracownikom lotniska i porannym pasażerom, tramwaj z Deansgate-Castlefield na lotnisko jeździ co dwadzieścia minut od 3:19 do 6:00 (pn. — sb.) i od 3:19 do 7:00 (nd.)

Po przestudiowaniu powyższych założeń, szybko zrozumiecie, że na niektórych trasach macie transport co dwanaście, a na niektórych co sześć minut. Komu potrzebny rozkład jazdy?

Mapa połączeń tramwajowych w Manchesterze.

Możecie też pobrać mapę uproszczoną — plik pdf.

Bilety tramwajowe

Jednoprzejazdowe i dzienne

Zasada jest prosta — jeśli pojedziesz jednym tramwajem, to zapłacisz £2,80 (£1,10 za dziecko), a jeśli z przesiadką, to £4,20 (£1,70 za dziecko). Maksymalna cena za przejazd, jaką udało mi się znaleźć, to £4,70 za najdłuższą możliwą trasę i do tego w godzinach szczytu: Rochdale — lotnisko. Chyba nie ma trasy, do której pokonania potrzebne by były dwie przesiadki. Bilet należy kupić w automacie na platformie, przed wejściem do tramwaju. Przy okazji warto dodać, że automaty przyjmują banknoty, monety i karty płatnicze.

Całodzienny bilet na wszystkie tramwaje kosztuje £7, jeśli kupimy go przed 9:30 rano i £5 kupiony później (odpowiednio £2,90 i £2 dla dziecka). Ważne: Można również kupić bilety całodzienne na wszystkie autobusy i tramwaje (DaySaver bus & tram za £6,70), albo na autobusy, tramwaje i pociągi (DaySaver bus, train and tram za £8,90). Warto zajrzeć na stronę SystemOne i obejrzeć dostępne opcje.

Porada 1: Podróżując z dzieckiem, warto kupić bilet dzienny rodzinny — dostępny w konfiguracjach od „1 dorosły + 1 dziecko” do „2 dorosłych + 3 dzieci”, w tygodniu od 9:30, w weekendy cały dzień — za £6,20 niezależnie od konfiguracji (minimum jedno, maksimum troje dzieci i minimum jeden, maksimum dwoje dorosłych). Nie może na nim jeździć para dorosłych bez dziecka (w sumie co to za rodzina bez dziecka, nie?).

Sekretny myk: Doskonałym pomysłem są bilety weekendowe! Ważne od szóstej wieczorem w piątek, do ostatniego tramwaju w niedzielę, a kosztują jedynie £5,80 dla dorosłego, £2,70 dla dziecka, lub £8 rodzinny (od „1+1” do „2+3”). Za niecałe sześć funtów można korzystać z tramwajów cały weekend (albo całą rodzinką za jedyne osiem funtów). Warto.

Porada 2: Pamiętacie kartę Get Me There ze wpisu o autobusach? Jest też aplikacja o tej samej nazwie (Apple Appstore i Google Play), która umożliwia nabycie podstawowych biletów na tramwaj. Zamiast więc stać w kolejce do automatu, możecie wewnątrz aplikacji kupić bilet na przejazd od przystanku do przystanku lub bilety dzienne: Adult Peak (£7), Adult Off peak (£5) oraz Adult Weekend (£5,80). Konfiguracja wymaga rejestracji i podania danych karty płatniczej.

Automaty biletowe Metrolink na lotnisku w Manchesterze (fot. Wikimedia Commons)

Okresowe

Według strony internetowej Transport for Greater Manchester ceny tramwajowych biletów okresowych zależą od uczęszczanej trasy. Bawiłem się trochę okienkiem wyboru biletu i wyszło mi, że bilet czterotygodniowy może kosztować od 31 funtów (trasa składająca się z dwóch przystanków) do ponad stu funtów przy najdłuższych trasach. W przeciwieństwie do rozwiązań autobusowych, tramwajowy bilet okresowy obowiązuje wyłącznie na trasie wybranej i uczęszczanej przez nas codziennie. Poza nią trzeba mieć dodatkowy bilet.

Myślę, że dla większości podróżnych zakres cen biletu miesięcznego (4 tygodniowego) to £51 —£87 (z możliwych £31 — £100), dla dzieci byłoby to odpowienio £24—£42 (z możliwych £14,30 — £42), podczas gdy bilety tygodniowe mogą kosztować od £8,80 (dwa przystanki) do £30 (najdłuższa trasa) i odpowiednio dla dziecka od £4 do £11,50. Brzmi to skomplikowanie i nie gwarantuje takiej elastyczności jak bilety autobusowe.

Pod względem wygody zdecydowanie lepiej wydać pięćdziesiąt kilka funtów na jedną firmę autobusową lub 60 funtów na wszystkie, niż 51 na zaledwie jedną trasę tramwaju. Jeśli do tramwaju macie najbliżej i brak autobusowej alternatywy (w co mocno wątpię), to tylko wtedy doradzałbym okresowy bilet na Metrolink.

Porada: Jeśli już wydawać pieniądze, to dlaczego nie kupić czterotygodniowego biletu na wszystkie autobusy i tramwaje? Kosztuje 115 funtów, a większą elastyczność zagwarantuje już chyba tylko samochód. Przydać się może na przykład, jeśli miesięczny na tramwaj dla danej trasy i tak kosztuje 87 funtów — za 28 funtów więcej uzyskacie dostęp do reszty linii tramwajowych oraz do wszystkich autobusów. Warto przemyśleć. To i inne rozwiązania znajdziecie tutaj.

Metrolink na wiadukcie Radcliffe (fot. Wikimedia Commons)

Co jeszcze warto wiedzieć (plus sekretny myk).

Podróż na lotnisko tramwajem może być szybsza niż autobusem, ale to zależy, z której części miasta wyruszacie — sprawdźcie. Niestety Metrolink ma kilka niewygodnych ograniczeń. Na przykład rower można wnieść do pojazdu wyłącznie złożony w pół i zakryty. Rower się nie składa? To nie pojedzie tramwajem. Ze zwierząt dozwolone są wyłącznie psy przewodniki, brak nawet opcji zakupu biletu dla czworonoga — jeśli nie jest przewodnikiem, nie pojedzie tramwajem. Dzieci do lat pięciu jadą za darmo (hej, oczywiście nie posyłajcie ich nigdzie bez opieki).

Tramwaje wyposażono w darmowe Wi-Fi, podobnie autobusy, o czym zapomniałem wspomnieć w poprzedniej części.

Gdybym miał jakkolwiek podsumować Metrolink, to powiedziałbym, że trochę lipa. Na plus bilet weekendowy i wygodniejszy dla mnie dojazd na lotnisko. Na minus właściwie wszystko inne: zakaz dla czworonogów, drogie i mało elastyczne bilety okresowe. Mimo wszystko warto wiedzieć, jak Metrolink działa. Czasami dojedziecie nim do znajomego bez przesiadek, a czasami ominiecie korki, a kiedyś może zwiedzicie obrzeża miasta na weekendowym bilecie? A może częstotliwość kursowania przewyższa w niektórych miejscach autobusy?

Sekretny myk: Niezależnie od tego, jak długo mieszkacie w Manny, polecam pobranie aplikacji Citymapper (Android oraz iOS). Wykorzystując lokalizację smartfonu oraz podany adres docelowy, Citymapper wyznaczy najszybszą trasę, pokaże przesiadki na inne środki transportu i poinformuje o szacowanym czasie dotarcia do celu. Jeśli używaliście w Polsce appki Jak Dojadę, to doskonale wiecie, ile czasu zaoszczędzi wam Citymapper. Aplikacja obsługuje autobusy, tramwaje i pociągi, więc zawsze zaproponuje najlepsze możliwe połączenie, ale też kilka alternatyw.

W kolejnej części postaram się opisać siatkę połączeń kolejowych, która stanowi kolejną opcję przemieszczania się po deszczowej aglomeracji. Zapraszam!